O mnie

Co stoi za projektami — skąd wzięła się ciekawość i co robię, kiedy akurat niczego nie buduję.

pochodzenie
Kluczbork, Polska
praca
Billing Analyst, Michelin
mieszkałem
Glasgow · Holandia
następny szlak
Szlak Orlich Gniazd

Nazywam się Krzysztof Teodorowski. Pochodzę z Kluczborka, niewielkiego miasta w województwie opolskim, i pracuję w Michelin jako Billing Analyst. Moje zainteresowania od dawna wychodzą poza ramy tego stanowiska.

Rzeczy, które zaczynam

Sztuczna inteligencja, automatyzacja i nowe technologie zajmują większość mojej uwagi poza pracą. To dziedzina, która zmienia się absurdalnie szybko — czasem wystarczy kilka dni przerwy, żeby wrócić i zobaczyć nowe modele, nowe narzędzia albo zupełnie inny sposób pracy. Właśnie to najbardziej mnie w niej wciąga.

Dużo więc eksperymentuję i buduję własne projekty. Nie wszystkie kończę. Niektóre okazują się znacznie trudniejsze, niż zakładałem na początku, ale traktuję je bardziej jako eksperymenty i naukę niż jako porażki.

Jednym z nich był projekt giełdowy, który miał rozpoznawać sygnały poprzedzające poważne załamania rynku i problemy sektora bankowego. Innym — system, który miał autonomicznie przeglądać repozytoria GitHub, wyszukiwać w nich problemy i próbować je naprawiać. Oba projekty z czasem zrobiły się bardzo złożone i zostały przeze mnie odłożone, ale nie traktuję ich jako definitywnie porzuconych. Są zbyt ciekawe, żeby do nich kiedyś nie wrócić.

Mam też cechę, która jest jednocześnie zaletą i wadą. Kiedy jakiś problem naprawdę mnie zainteresuje, trudno mi przestać o nim myśleć. Potrafię spędzić zdecydowanie za dużo czasu na czytaniu, eksperymentowaniu i budowaniu kolejnej wersji rozwiązania. Staram się nauczyć lepszego balansu. Nie zawsze mi to wychodzi.

Skąd bierze się ta ciekawość

Poza AI interesuje mnie futurologia, historia — szczególnie okres II wojny światowej — oraz pytanie o to, jak technologia zmienia ludzi i świat wokół nich.

Ta ciekawość była ze mną właściwie od początku. Dorastałem w Polsce lat 90., kiedy większość wolnego czasu spędzało się na podwórku: piłka, znajomi, zabawa do wieczora i znacznie mniej ekranów niż dziś. I pamiętam, że już wtedy potrafiłem długo patrzeć w nocne niebo i zastanawiać się, jak wielki naprawdę jest Wszechświat, czy gdzieś istnieją w nim inne cywilizacje i jak mali jesteśmy przy tej skali.

Chyba zostało mi to do dziś. Wciąż lubię rzeczy, których jeszcze do końca nie rozumiem.

Z dala od ekranu

Dużą częścią mojego życia są podróże. Mieszkałem i pracowałem w kilku krajach, między innymi w Szkocji — w Glasgow — oraz w Holandii. Lubię poznawać nowe miejsca, obserwować, jak żyją w nich ludzie, i robić rzeczy, których wcześniej nie znałem.

Szczególnie trekking. Jednym z dłuższych szlaków, jakie przeszedłem, jest Fishermen’s Trail w Portugalii; kolejnym planowanym jest Szlak Orlich Gniazd w Polsce. W długim marszu jest coś, czego trudno znaleźć przy biurku — przez kilka godzin jedynym zadaniem jest iść dalej.

Piaskowcowy cypel na wybrzeżu Atlantyku, mała plaża w zatoce poniżej i otwarte morze aż po horyzont.
Fishermen’s Trail, Portugalia

Muzyka to kolejna taka rzecz. Najbliżej mi do rocka i metalu, a koncerty są jednym z moich ulubionych sposobów spędzania czasu.

Stadion zapełniający się ludźmi przed koncertem, nad płytą wiszą konstrukcje sceniczne i ekrany.
Stadion przed koncertem

Jeśli chodzi o prostsze przyjemności, wygrywa kuchnia włoska — pizza, makarony i lasagne są wysoko na liście, choć polska kuchnia nadal skutecznie z nimi konkuruje. W filmach zostają ze mną te, które stawiają bohaterów w ekstremalnych sytuacjach albo zmuszają do pytania o rzeczywistość i własne miejsce w niej: Saving Private Ryan, Cube, Mr. Nobody, The Matrix.

Po drodze miałem szczęście poznać wielu wartościowych ludzi i kilku naprawdę dobrych przyjaciół. Zapamiętuję zwłaszcza tych, od których mogłem się czegoś nauczyć. Spotkałem osoby znacznie mądrzejsze ode mnie w swoich dziedzinach i nigdy nie przeszkadzało mi to, że w rozmowie jestem tym, który czegoś nie wie. Takie rozmowy lubię najbardziej.

Nie próbuję wiedzieć wszystkiego.

Dużo bardziej interesuje mnie dowiadywanie się czegoś nowego, budowanie rzeczy, których wcześniej nie potrafiłem zrobić, i sprawdzanie, dokąd prowadzi kolejny pomysł.

Napisz do mnie →